wtorek, 10 stycznia 2012

Poplątanie.

Nawet nie wiem jak zabrać się za napisanie tej notki. Może zacznę od piątku. No więc byłam u spowiedzi z Anią,zaczęła się spowiadać a tu moja mama na jej telefon dzwoni i gra jej muzyczka ze Sponge Boba. Ksiądz nic na to nie powiedział, moja spowiedź poszła szybko i jak tylko wyszłam z kościoła to mamie puściłam sygnał. Dostałam szoku na to, że ojciec się pakuje ;o. Chciał jechać zanim ja wrócę, bo domyślał się co mogę zrobić, na szczęście byłam szybsza i powiedziałam mu parę słów, na temat tego co robi i tej sytuacji, jeszcze chciał mnie uderzyć... W sobotę natomiast przyjechał i zabrał jeszcze jakieś tam swoje rzeczy i od nowa pojechał. Zabolało go to, że ani ja ani moja siostra Asia się z nim nie pożegnałyśmy. Niech też cierpi, kazał nam zawsze dzwonić, to ja zadzwoniłam po południu i wieczorem do niego, ale nie odebrał, ani nie oddzwonił, a jak Asia wczoraj do niego zadzwoniła to ją jeszcze opierdoliił, że mu głowę zawraca. No debil! Ale przejdę do przyjemniejszych rzeczy. W niedzielę, wraz z Anią poszłyśmy zbierać pieniądze na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Było fajnie, pomijając fakt, że musiałyśmy czekać na oddanie puszki i rozliczenie, aż dwie godziny ;o !No, ale nie było tak źle, tylko tyle, że przez to do kościoła nie zdąrzyłyśmy na 16.00 i musiałyśmy iść na 18.00 ;D No a nasze nogi...! Krzyczały z bólu normalnie! :D Myślę o zrobieniu kolejnej notki z kosmetykami z AVON'U. Co wy na to? :)

Tu jakieś zdjęcia, które zrobiłam przed Orkiestrą ;D



Sylwia & Daniel przed Sylwii studniówką ;D

15 komentarzy:

  1. dosyc smutne jest to co piszesz..

    nie boisz sie tak uzewnetrzniac na blogu?

    OdpowiedzUsuń
  2. tzn wiesz, szczerość szczerością, ale plus za odwagę, ja bym chyba jej tyle nie miała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. piszę to szczerze, jak najbardziej poważnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. wiesz, no tak jak mowie, do pisania niektorych rzeczy trzeba miec odwagę :)

    kazdy robi to co mu pomaga przeciez i dzieki czemu moze sie wyproznic emocjonalnie.

    eh te kosmetyki z avonu.. bylam kiedys konsultatka :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak tak zrób notkę o produktach z avonu. Chciałabym troche się o nich dowiedzieć bo nie za bardzo tam zamawiam bo nie mam jak ale bardzo chciałabym

    W między czasie zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie martw się :)
    /ja też bym ich nie chciała, okropne są.. ;o

    OdpowiedzUsuń
  7. puder z Avonu?
    podklad mogę ci polecić rozświetlająco-antystresowy
    a nie z Avonu to Pharmaceris świetny jest

    OdpowiedzUsuń
  8. O fajnie zobaczę sobię. I będę czekała na następną ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam jeden z affinitone i nie narzekam, a rimeell, nie miałam, mozesz jeszcze z Jadwigi sobie kupić jest świetny

    OdpowiedzUsuń
  10. Perfumy też są spoko. Miałam kiedyś jedne. Bardzo fajny zapaszek miały :)

    OdpowiedzUsuń
  11. zazwyczaj na stronie producenta http://jadwiga.eu/
    jest sklepik polecam
    http://sklep.jadwiga.eu/

    OdpowiedzUsuń
  12. oj ja nie mam z tym dobrych wspomnien, jak bylam konsultatka to nie dosc ze to co zarobilam przeznaczalam na kosmetyki, to jeszcze swoja prywatna kase ;D

    a niektore produkty z avonu sa naprawde slabe, choc sa takie do ktorych bede wracac, jak np. seria planet spa ktora uwielbiaaaam!!

    OdpowiedzUsuń