piątek, 30 grudnia 2011

Postanowienia noworoczne.

Cześć, postanowiłam napisać bardziej sensowną i trochę dłuższą notkę, chociaż zbytnio może mi to nie wyjść. Wczoraj doszło do ostrej wymiany słów z moim ojcem, co nie było przyjemne, ale ulżyło mi trochę jak wykrzyczałam mu wszystko co myślę i uważam i o nim i o niej, nie licząc faktu jak zrobiło mi się słabo i nie mogłam oddychać, ale to już mniej ważne. Jutro Sylwester, a moje plany legły w gruzach. Tak, tak.Miałam być na imprezie z Anką, ale ani nie mam ochoty na imprezę, ani na gadanie z nią. Cóż, może to nie była prawdziwa przyjaciółka, kto to wie... Ale dosyć tego marudzenia! Mam wiele postanowień noworocznych, którymi chcę się w jakiś sposób z Wami podzielić, chociażby przez napisanie tej notki. Doszłam do wielu wniosków. Przez krzywdy, które wyrządził ojciec w ostatnim czasie bardzo się zmieniłam, więcej palę, olewam wszystko i wszystkich, a co gorsze, ze spokojnej, grzecznej i miłej zmieniłam się w krzykliwą z coraz mniejszymi uczuciami do każdego, jakbym stawała się oschła? Dlatego powiem NIE! od nowego roku i będę taka jak dawniej, nie chcę przysparzać problemów mojej mamie, gdyż ma ich po prostu już za dużo, ale wiem, że na rozprawie rozwodowej, murem będę stała za mamą. To będzie zły rok, gdyż mam bierzmowanie, a ojca nie zaproszę bo przyjdziez nią, eh ;/ i blee. Do bierzmowania zamierzam schudnąć chociaż trochę - to jest moje drugie postanowienie, które zamierzam dotrzymać nawet po bierzmowaniu, a konkretniej do wakacji. :) Może i dłużej :D Również poprawić chcę swoje oceny w szkole, co może wyjść mi naprawdę na plus. :) No i jeszcze jedno postanowienie, chyba najważniejsze. Zamierzam kasę przeznaczać na coś konkretnego niż na fajki np. na buty, ubrania, kosmetyki, czy też akcesoria do swojego Nikonka. Mam nadzieję, że uda mi się spełnić to wszystko :) Trzymajcie kciuki :D
Zdjęcie było by ok, gdyby nie ludzie się wcieli :D
Zdj. z wypadu na Płock :)

niedziela, 25 grudnia 2011

By przetrwać.

Od poniedziałku dzieją się same przykrości, nie umiem sobie psychiczne poradzić. Całe życie, radość ze spędzania czasu z rodziną pryska, a to wszystko przez mojego ojca. Myślałam, że dotrzyma danej obietnicy, gdy miałam 5 lat. Poprosiłam go, by nas nigdy nie zostawiał - obiecał, a teraz okazuje się, że odchodzi. Woli tamtą i jej dzieci, a ja z siostrą i mamą to dla niego teraz istne powietrze. On jest przykładem tego, że jemu daną obietnicę trzeba dotrzymać, lecz to nie działa w obie strony. Denerwują mnie takie osoby, z takim podejściem. Nie wiem co się będzie działo po świętach, a zwłaszcza w Nowy Rok. Teraz szczerze, z ręką na sercu mogę śmiało przyznać, że tosą moje najgorsze święta w życiu. Może by były lepsze, gdyby tata nie pojechałdo tej lafiryndy, no i dodatkowo nie mam fajków, a z Anką nie gadam. Tym razem ja nie zamierzam pierwsza jej przepraszać - zawsze to robię, ale nie tym razem. Po prostu to co było wczoraj, to już lekkie przegięcie. Nie ma to jak narzekać na swoje życie, mając wszystko. " Ty możesz sobie normalnie palić w pokoju " - nie ma to jak narzekać na taką głupotę, obrażać się na wszystko wokół, mając normalną rodzinę. Moja po rozwodzie rodziców już taka nie będzie. Tylko Anka też nie rozumie, że jej rodzice też martwią się o jej zdrowie, w końcu ma astmę, a pali papierosy, mimo, że nie może - zupełna nieodpowiedzialność. Ale standardowo - wszystko co złe, to ja. Życie jest beznadziejne


Takie klimatyczne bardziej, chyba,

sobota, 17 grudnia 2011

Avon.

Dzisiaj głównie fotki będą prezentowały rzeczy, a dokładniej kosmetyki Avon'u. Oczywiście dodam krótki opis kilku rzeczy. Będą też efekty mojej nudy.
Te płatki o zapachu lawendy są świetne. Cieszę się, że zdecydowałam się na ich kupno. Świetnie się rozpuszczają w wodzie, mało tego dają cudny zapach ( jak dla mnie ). Według mnie są po prostu cudowne.

Płyn do kąpieli o zapachu jabłka. Zachwycił mnie swą butelką w kształcie choinki. Wystarczy wlać go troszkę do wody, a otrzymać można sporą pianę. Zakup jak najbardziej na plus.

Płyn do kąpieli Złota Orchidea - polecam, ale jeżeli mogę być szczera to według moich gustów bardziej podobał mi się zapach Brzoskwiniowo-Waniliowy, Biała Lilia, czy Śnieżna Róża, ale to tylko i wyłącznie moja opinia :)

Moja ukochana odżywka w spay'u. Lubię nią psiukać włosy,po umyciu i nie tylko. Ma przyjemny zapach :)

Na koniec z serii niektórych kosmetyków Avon'u najlepsze! Ten mus waniliowy do ciała jest cudowny. Smaruję się nim często, a zwłaszcza ręce, które stają się po nim przyjemne w dotyku, gładkie i nawilżone. Do tego zapach utrzymuje się naprawdę długo, fajek nie czuć na palcach m.in. :D

To takie tam głupie zdjęcia - efekty moich nudów :D

niedziela, 11 grudnia 2011

oby do przodu. :)

Ten weekend uważam za udany. Ania u mnie nocowała z piątku na sobotę. :) Nie ma to jak wyjść na podwórko zapalić przed 24 pod pretekstem " idziemy fotografować księżyc ". :D Tylko gorzej, że w sobotę jej mama nas przeszukała z powodu wyczucia dymu, mogłyśmy na mostku nie palić, no i zostały skonfiskowane moje papierosy wraz z zapałkami, na całe szczęście mam nadal co palić, za co dziękuję swojej siostrze, która kupiła mi paczkę papierosów. :D Od jutra szkoła, zastanawiam się kiedy zrobić sobie przerwę, no ale ja coś wykombinuję :P

Na powyższym zdjęciu widnieje Bajka. :) Sylwi spaniel ;D
Jednaz moich ulubionych modelek, Sylwia ;D
Sylwia i Daniel :)

środa, 7 grudnia 2011

eh.

Dzisiaj były próbne egzaminy. Historia z WOS'em jakoś poszły, natomiast polski dobrze + do tego rozprawka, która wyszła mi dobrze, przynajmniej tak uważam. Głupie obcasy! Myślałam, że nie dojdę do przyjaciółki, ale jakoś poszło :D Dobrze, że jej mama nas zawiozła do szkoły, za co jestem wdzięczna ;D Dziękuję również Karinie, która pożyczyła mi swoich adidasów. :D Ogólnie jest coraz lepiej. :) Tylko nie wiem kiedy obcasy ponownie założę a co dopiero o szpilkach! Dziewczyny, macie jakieś pomysły na to, jak przyzwyczaić się do chodzenia w szpilkach/obcasach bezboleśnie, albo mało boleśnie? :)


                                          M: Kika :)

sobota, 3 grudnia 2011

porządki?

Mam zamiar posprzątaj cały swój pokój, wyjąć wszystko z szafek i poukładać od nowa, do tego umyć podłogę no i przywiesić plakat swej ukochanej drużyny, która gra dzisiaj mecz o 15:00. Jeszcze czeka mnie wycieranie kurzy i większe ogarnięcie na biurku, jak i w kosmetykach. Trochę sporo jest tego porozwalane po biurku, zwłaszcza lakierów z Avonu, w odcieniach fioletu, czy bordo, które są świetne :D. Miałam pomalować sobie paznokcie, ale ze zdenerwowania obgryzłam ponownie paznokcie. Za sprzątanie wezmę się dopiero po tym jak obejrzę mecz piłki ręcznej, a Wy wolicie piłkę ręczną czy nożną? :)


Gizmo ze smyczą. :D ' Ptysiu idziemy? ' ;D
A on już ze smyczą czeka na przypięcie ;D

czwartek, 1 grudnia 2011

życie...

Muszę szczerze przyznać, że relacje między mną a Anną się pieprzą. Chciałabym, żeby to się polepszyło, bo jest naprawdę ważna w moim życiu. Wiele mi pomogła, a teraz nawet telefonu ode mnie nie odbiera.Chyba mam pecha w wyborze przyjaciół. Nie wiem co myśleć o tej sytuacji. A sylwester... Eh, pewnie zostanę w domu.